Jeden miś koala, drugi miś koala, trzeci miś koala... Dziesiątki misiów koala! I to w jednym miejscu. Gdzie? Oczywiście, w Australii, w specjalnym ogrodzie zoologicznym. Bo tu szefem jest największy "koalowy" specjalista świata, który nawet nakarmi starego misia bez zębów...
Zwierzaki czują się tam, jak u mamy, a w zasadzie taty. Bo szefem "Koala Park" jest Joel Barbara, który misie dogląda osobiście. Jak trzeba, to weźmie na ręce, przytuli albo rozgniecie eukaliptusa dla zwierzaka, który ze starości stracił wszystkie zęby. Żeby tylko nie umarł z głodu...
W sumie Barbara ma 30 koala-dzieci. Od takich bardzo malutkich, po całkiem stare (czyli mające około 20 lat). Ale jak przystało na prawdziwego rodzica, wszystkie kocha tak samo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|