Prawo Murphy'ego ma już 60 lat
"Co ma pójść źle, to pójdzie" - to prawo zna cały świat. Wymyślił je amerykański inżynier i pilot Edward Murphy. A w tym roku obchodzimy 60-lecie ogłoszenia tej zasady. Prawo powstało, gdy Murphy testował wpływ przyciągania ziemskiego na ciało pilota i co chwilę coś się psuło.
- Najsłynniejszy komputer Apple'a ma 25 lat
- Co ma 70 lat, pracuje w biurze i wkurza?
- Nerwowa rocznica wybuchu Wielkiego Kryzysu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prawo nie powstałoby gdyby nie jeden z asystentów Murphy'ego. Przyczepił on czujniki do ciała pilota, który jeździł na wózku napędzanym silnikiem rakietowym. Okazało się jednak, że żaden z sensorów nie zadziałał.
Gdy Murphy zaczął je sprawdzać, okazało się, że wszystkie były źle podłączone. Wściekły inżynier miał wtedy powiedzieć: "Jeśli można coś zrobić na dwa sposoby, a jeden skończy się kompletną klapą, to on właśnie zrobi to w ten sposób" - pisze brytyjski "Daily Mail".
To powiedzenie podłapał potem pułkownik John Stapp, który był testowym pilotem i na konferencji prasowej powiedział: "Co ma pójść źle to pójdzie".
Zdanie się przyjęło i wkrótce zaczęło robić karierę jako Prawo Murphy'ego. Doczekało się ono wielu kontynuacji - m.in słynnej zasady, że "każda struktura dąży do swojego poziomu niekompetencji".














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!