Dziennik Gazeta Prawana logo

Boi się krwi, ale będzie przy porodzie

12 sierpnia 2009, 16:18
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mogłoby się wydawać, że bokser, który nie raz dał w pysk i w pysk dostał, niczego się nie boi. A jednak Dariusz "Tiger" Michalczewski czuje ogromny lęk przed porodem. Mimo to zamierza uczestniczyć w cudzie narodzin i trzymać za rękę swoją ukochaną żonę.

Wielokrotny mistrz świata w boksie nie ukrywa, że widok krwi działa na niego paraliżująco. Na dodatek nie pała miłością do szpitali: "Pobieranie krwi to dla mnie masakra" - mówi "Super Expressowi" pięściarz. "Ale będę przy mojej Basieńce, na pewno będę przy porodzie" - dodaje.

Zdradza także, że jest całkiem przygotowany na przyjście na świat Dariusza Juniora: "Mamy już wszystko, i ubranka, i wózek. Ale to jeszcze leży u teściowej. Niedługo urządzę pokoik maluchowi... A i małemu śpieszy się na świat, że hej! Szaleje w brzuchu Basi jak wariat".

Maluch ma urodzić się już we wrześniu. Tabloid, troszcząc się o przyszłość małego Michalczewskiego, zapytał o niego wróżki. Te z całą pewnością stwierdziły, że dziecko Dariusza i Barbary będzie wyjątkowo uzdolnione humanistycznie. Czy "Tiger" prezentujący typ samca alfa poradzi sobie z myślą, że jego syn to raczej Norwid niż Muhammad Ali?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj