Dziennik.plRozrywka

Czwartek, 24 maja 2012

Imieniny: Joanny, Marii, Zuzanny

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Syn Kasprzykowskiego nie dostał po nim nazwiska

2009-08-03 | Ostatnia aktualizacja: 02:59 | Komentarze: 0 | skomentuj

Bartek Kasprzykowski i Tamara Arciuch doczekali się niedawno potomstwa. Ich szczęście nie jest jednak pełne, bowiem mały Michaś ma w metryce w rubryczce "Ojciec" wpisane nazwisko porzuconego przez aktorkę męża Bernarda Szyca. Czy gwiazdor "Teraz albo nigdy!" będzie musiał walczyć o własne dziecko?

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Mały Michaś nazywa się zatem Szyc. Dlaczego? Jak czytamy w "Twoim Imperium": "Nie byłoby problemu, gdyby do porodu doszło po rozwodzie i po ślubie matki z ojcem dziecka. Schody zaczynają się, kiedy dziecko z innego związku rodzi się w trakcie trwania małżeństwa albo przed upływem 300 dni od jego ustania lub unieważnienia. Nawet jeśli jego ojcem nie jest aktualny mąż kobiety, nosi ono jego nazwisko" - wyjaśnia w rozmowie z tygodnikiem Iwona Basior, dyrektor Urzędu Stanu Cywilnego M. St. Warszawa.

Bartek jeszcze przez cztery miesiące będzie mógł dochodzić przed sądem praw do własnego dziecka. Pełnoprawny mąż aktorki może jednak robić problemy - cierpi jego zraniona duma. Podczas rozpraw rozwodowych obwinia Tamarę o rozpad ich małżeństwa. Aktorka twierdzi oczywiście, że to Szyc jest winien. Oboje chcą orzeczenia o winie, więc proces prawdopodobnie potrwa.

asab
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«