Faceta Marty Żmudy-Trzebiatowskiej poznaliśmy dzięki "Tańcowi z gwiazdami". Aktorka postawiła organizatorom warunek: albo go zatrudnią, albo ona rezygnuje z show. W programie dał się poznać jako zaborczy i despotyczny, żądny sławy człowiek. Okazuje się jednak, że ma poczucie humoru i sporo dystansu.
Marta pracuje teraz na planie filmu "Ciacho". Nagle niezapowiedzianą wizytę złożył jej Król. Przywitał się z ukochaną i niespodziewanie rozpoczął swój taneczny układ połączony ze striptizem. Nie zważał na przechodniów - ekipa kręciła właśnie w centrum Warszawy - i na innych aktorów, kamerzystów, operatorów. Systematycznie i w tanecznym rytmie pozbywał się kolejnych sztuk odzieży.
Niestety, najważniejsze pozostawił wyobraźni. W końcu Marta i tak wie, czym może się pochwalić, zatem prezentacja nie była potrzebna.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|