Skiby nie wpuszczono do USA
Krzysztof Skiba, wokaliskta zespołu „Big Cyc”, przekonał się, jak naprawdę wygląda „przyjaźń” polsko-amerykańska. Wokalista chciał polecieć do USA, aby w Chicago zaśpiewać dla tamtejszej Polonii. Jakież było jego zdziwienie, gdy podczas wizyty w ambasadzie odmówiono wydania mu wizy.
- Skiba: Na trzeźwo rzęchami latać się nie da
- Skiba: Stoczniowcy są na pasku PiS
- Skiba: Ktoś chce skrzywdzić Kwaśniewską
- Krzysztof Skiba: PO będzie partią narkomanów
- Skiba: Palenie IPN kojarzy mi się z faszyzmem
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Skiba, jak zwykle przed koncertami za wielką wodą, umówił się na spotkanie w ambasadzie w Warszawie. Gdy przyjechał do stolicy, nie spodziewał się żadnych problemów. Właśnie dlatego nie ma pojęcia, dlaczego amerykańscy urzędnicy odmówili mu wydania dokumentu.
„Niestety, w amerykańskiej ambasadzie w Warszawie nie dali mi wizy” - Powiedział "Super Expressowi" Krzysztof Skiba. „Byłem bardzo zaskoczony. W Stanach byłem z dziesięć razy. Nigdy nie pracowałem na czarno, nigdy nie narozrabiałem. W Polsce mam dom, pracę, dobrze zarabiam i nie chcę emigrować do Stanów” - dodał wyraźnie zdziwiony muzyk.
Wokalista widzi jednak dobre strony takiego obrotu spraw. Dzięki temu, że zostaje w Polsce, może więcej czasu spędzić ze swoją rodziną. „Moja rodzina miała z tego powodu niezłą radochę” - zdradził Krzysztof. „Wreszcie mogłem spędzić z nimi cały weekend” - dodał z radością w głosie.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!