Dziennik Gazeta Prawana logo

Szymon Majewski atakuje pijanych kierowców

17 czerwca 2009, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Długie weekendy zawsze oznaczają dla policjantów, że będą mieć pełne ręce roboty - wielu naszych rodaków siada za kółkiem po alkoholu. Nierzadko wiozą w takim stanie całe rodziny. Ta sytuacja bardzo złości jednego z najweselszych ludzi w kraju - Szymona Majewskiego. To jedna z kwestii, w której satyryk jest śmiertelnie poważny.

Jak donosi "Super Express", showman wyjątkowo ostro zareagował na informację, że niemal 3000 pijanych kierowców zatrzymali polscy policjanci w miniony długi weekend:

"Ciągle nie mogę uwierzyć w to, że w długi weekend 2700 pijanych baranów jeździło po polskich drogach. Musimy się chyba cofnąć do czasów Sieciecha, bo wtedy jeździło się wozami drabiniastymi i wtedy nie było takich tragicznych wypadków. Nawet jak ktoś był nawalony, to koń go wiózł do domu, a teraz koń mechaniczny, niestety, słucha się pijanego barana, który siedzi za kółkiem".

A my tylko dodamy, że te 2700 to tylko wierzchołek góry lodowej - tylu udało się złapać. Prawdopodobnie kilkakrotnie więcej uniknęło kontroli. To jedna z rzeczy, które i nam nie mieszczą się w głowach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj