K.A.S.A.: Na Premierach była koszmarna atmosfera
Wbrew ostrej krytyce opolskiego festiwalu okazało się, że oglądalność była rekordowa. Średnio wszystkie koncerty oglądało 3,8 mln widzów, a niedzielne Superduety widziało 5,6 mln osób. "Festiwalu w Opolu, a zwłaszcza niedzielny koncert, jest najbardziej ekskluzywną i elegancką biesiadą w Polsce. W bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa" - mówi polski muzyk i kompozytor Krzysztof Kasowski.
- Górniak wróciła do Dariusza Krupy?
- Jacek Cygan: Opolskie duety się sprawdziły
- Biust Skrzyneckiej znowu na wierzchu
- Historia Opola skandalami jest znaczona
- Wrona: Opole na miarę naszej branży muzycznej
- Opole zakończyło się... rozbiórką ławek
- Piasek triumfatorem tegorocznego Opola
- Opole znowu odgrzewa stare kotlety
- Opole 2009 - festiwal muzycznych pajaców
- Piersi Górniak zawojowały Opole
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od początku czekałem tylko na Duety. Nie na moje zdrowie jest już atmosfera Premier. Jest ona dziwnie nerwowa, wręcz koszmarna. Czasy są bardzo ciężkie, konkurencja jest coraz większa. Wygrał natomiast człowiek, mówię tu o Macieju Maleńczuku, który był bardzo spokojny i wyluzowany. I może to był klucz do sukcesu.
Rozmawiałem ostatnio z Irkiem Dudkiem i w pełni się z nim zgodziłem, że półplayback nie jest dobrym rozwiązaniem. Wystarczy, że przejdzie się w jakieś inne miejsce i od razu wszystko gorzej słychać na scenie. Ja np. prawie wcale nie słyszałem podkładu na scenie, nie miałem przez to komfortu podczas występu. Być może przyczyniło się do tego to, że występowałem jako pierwszy i nie wszystko było jeszcze ustawione. Minusem było bardzo długie przygotowanie do koncertu. Bardzo pozytywnie natomiast można się wypowiedzieć o aranżacjach piosenek, które były cudowne.
Cała obsługa bardzo się starała. Nie można mieć do nich żadnych pretensji. Przyczyną pewnych niedociągnięć mogła być natomiast zbyt duża liczba
występujących osób. Można było przyjąć mniej zespołów, ponieważ był straszny tłok i problemy z przechodzeniem pomiędzy występami. Powinno się również pozwolić zagrać artystom na
żywo, nawet jeśli oznaczałoby to mniejszą liczbę zespołów. Być może mnie czy kilku innych osób by wtedy nie było, ale wśród artystów byłoby mniejsze zamieszanie.
Niedzielny koncert natomiast wszystkim się chyba bardzo podobał. Dało się wtedy wyczuć prawdziwą atmosferę opolskiego festiwalu. Ważne jest bowiem to, żeby przypominać piosenki znane. Jest
to szansa, aby gwiazdy sprzed wielu lat mogły o sobie przypomnieć.
W Opolu wylansowano wiele przebojów w latach 60. i 70. A wiadomo, że ludzie lubią to co jest znane. Wyjaśnia to fenomen licznej widowni. I tego, że co roku festiwal ogląda kilka milionów
ludzi. Festiwal opolski jest najbardziej ekskluzywną i elegancką biesiadą w Polsce. W bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa.















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!