Nowe lamborghini Dody
Doda, będąc w Chicago, odwiedziła jeden z najlepszych salonów samochodowych z zamiarem kupienia ferrari. Jednak bardziej zachwyciło ją żółciutkie lamborghini, którego drzwi otwierają się do góry. Trzeba przyznać, że to odważny zakup przy niezbyt korzystnym kursie dolara.
- Szyc nie chciał Dody w łóżku
- Kogo kopiuje Doda?
- Doda randkuje z największym polskim satanistą!
- Satanista o Dodzie: Bierze mnie ta zdzira
- Borys Szyc szybko zmienia dziewczyny
- Polacy chcą Dody, Cichopek i Majewskiego
- Doda zaprzecza, że podrywała Szyca, ale...
- Doda: Mam w d...pie cudze zdanie
- Majdan ogłasza: Koniec z Dorotą Rabczewską
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dorota o swoim nowym aucie mówi: "To jest moje żółte ciasteczko". Jak widać, cena 400 tysięcy dolarów nie jest dla piosenkarki wygórowana.
Doda, chcąc dokuczyć w pewien sposób Kubie Wojewódzkiemu (kupił niedawno ferrari), którego nienawidzi, stwierdziła, że "Ferrari jeżdżą ci, którzy chcą być kimś. Lamborghini zaś ci, którzy już kimś są".
Jak na razie Dorota nie może poszpanować swoim nowym cackiem, ponieważ zostało jeszcze mnóstwo formalności do załatwienia. Przede wszystkim auto trzeba najpierw sprowadzić ze Stanów.
Zapewne nie będzie też frajdą jeżdżenie takim samochodem po naszych dziurawych drogach, ale piosenkarki i tak to nie zniechęca.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!