Niesamowite, że pisma na całym świecie wciąż chcą słuchać wynurzeń Jennifer Aniston. Aktorka w każdym wywiadzie mówi o tym samym - o przyczynach niepowodzeń w miłości i - choć nie zawsze wprost - o krzywdzie, jaką wyrządzili jej Brad i Angelina. Tym razem gwiazda wypowiedziała się dla brytyjskiego wydania „Cosmopolitan” i zafundowała czytelniczkom kolejną maksymę.
Trzeba przyznać, że życie nie głaszcze Jennifer Aniston. Aktorka może i ma ma na koncie miliony, ale jest samotna i zdradzona. Po rozwodzie z Bradem Pittem nie udało jej się ułożyć sobie życia z nikim innym. Dlatego rzeczywiście może uchodzić za eksperta w kwestii w związków.
„ Wielu z nas tak uważa i według mnie jest to oszukiwanie samego siebie. Tylko głupcy wierzą w miłosne bajeczki. Nie ma po co wywierać na siebie taką presję”.
Takie wyznania nie rokują dobrze - w końcu
Dobrą terapią bywa przelewanie swoich przemyśleń na papier. Nie tylko pomaga uporać się z problemami, ale także może poważnie zasilić konto. Polecamy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|