Jennifer Lopez walczyła o życie córki
Piosenkarka rzadko dzieli się z mediami urokami macierzyństwa. Swoje życie prywatne zostawia tylko dla siebie. Teraz jednak wyznała, że po urodzeniu swoich bliźniaków przechodziła bardzo trudne chwile. Na głowie małej Emmy wyczuła guza. Początkowo lekarze mocno ją nastraszyli.
- Mąż Jennifer Lopez zabrania jej pracować
- Najgorętsze tyłeczki show-biznesu
- Peruki Jennifer Lopez mają własny pokój
- Zobacz Jennifer Lopez w West Side Story
- Jennifer Aniston wychodzi za mąż
- Jennifer Lopez nie chce oddać brylantów!
- Jennifer Lopez: Aniston ukradła mi pomysł
- Jennifer Lopez uwielbia macierzyństwo
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jennifer jest matką ślicznych bliźniaków Emmy i Maxa. Trzy tygodnie po porodzie Jennifer wyczuła na głowie swojej małej córeczki guza. Czym prędzej udała się do szpitala, gdzie początkowo podejrzewano guza mózgu. Lekarze nie prognozowali niczego dobrego.
Po serii badań okazało się jednak, że to niegroźny tłuszczak, który po czasie sam uległ rozpuszczeniu. Ta sytuacja tak bardzo zestresowała Jennifer na początku jej macierzyńskiej drogi, że całkowicie wycofała się na jakiś czas z życia zawodowego. Wolała sama zająć się maluchami niż powierzyć je opiekunce.
To prawdopodobnie ostatnie dzieci, na które zdecydowali się Jennifer i Marc. Jen uznała bowiem, że wiek 39 lat to i tak za późno na rodzenie dzieci. Stacji "E! Entertainment" zdradziła, że: "gdyby mogła, to zaszłaby w ciążę o wiele wcześniej".















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!