Michalczewskiemu grożą trzy lata więzienia
Dariusz "Tiger" Michalczewski stara się pozować na czułego i subtelnego faceta, który będzie wspaniałym partnerem dla swojej nowej żony Basi. Mimo tej przemiany prawdopodobnie nie uda mu się uniknąć odpowiedzialności za bójkę, w której wziął udział w zeszłym roku na sopockim Monciaku.
- "Tygrys" wyda na ślub więcej niż Kwaśniewska
- Michalczewski i jego żona rozchodzą się
- Tygrys znowu zostanie ojcem
- "Tiger" weźmie pierwszy ślub kościelny
- Michalczewski: Zdradzałem swoje żony
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Podobno burda rozpoczęła się od przykrego incydentu: ktoś śmiał oblać "Tigera" drinkiem. Krewki bokser postanowił ukarać sprawcę - skończyło się na pękniętej szczęce jednego z gości. Sprawa jest w toku, a Michalczewski uparcie twierdzi, że tylko się bronił.
Z relacji świadków wynika jednak, że pięściarz mija się z prawdą. Na domiar złego niemiecki tabloid opublikował fotografie, na których widać, jak potoczyły się wypadki owego feralnego wieczoru. Trudno nie zauważyć, że Dariusz, który upiera się, że nikogo nawet nie dotknął, rzuca się z pięściami na jakiegoś mężczyznę.
Niedługo rozprawa. Michalczewski może zostać skazany nawet na trzy lata.
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!