Okrasa: Palikot zapomniał o śledziku
Poseł Janusz Palikot wypił duszkiem buteleczkę gorzkiej żołądkowej w niedzielny, słoneczny dzień. Czy to zdrowo tak pić bez zakąski? Na pewno nie. Lepiej byłoby czymś zagryźć ten alkohol, by za szybko nie zaszkodził posłowi i nie ograniczył jasności jego umysłu. Karol Okrasa, mistrz kuchni, radzi, co najlepiej zjeść po wódeczce.
- Panasewicz: Nie pijam z plastiku
- Skiba: Na trzeźwo rzęchami latać się nie da
- Anna Korcz: Popieram Palikota
- 70-latka dostała nagrodę za walkę patelnią
- Karolak prowadzi pod wpływem
- Kondrat: Prezydent nie kupiłby u mnie wina
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Nie jestem wielbicielem gorzkiej żołądkowej. Rozumiem jednak tych, którzy ją piją. Dobra dla zdrowotności. Ale zakąszać zawsze trzeba. Jeśli pan poseł wypił "małpkę" tego trunku, radziłbym jednak czymś go zagryźć. Najlepszy do wódeczki jest dobrze przyrządzony tatar (z surowym jajkiem, posiekaną cebulką i ogórkiem). Jest tylko jeden problem: tatar nie jest zbyt bezpiecznym daniem w ciepły, słoneczny dzień. Więc może śledzik. Dzwonko śledzia byłoby chyba w tym układzie najlepszym wyborem, tylko że jego zapach mógłby skutecznie odstraszyć słuchających pana posła dziennikarzy... A nie o to przecież chodziło. Prawda?













































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!