Reklama prezerwatyw oburzyła Chińczyków
Reklama niemieckich prezerwatyw, przedstawiająca jako plemniki "wielkiego sternika" Mao Zedonga, Hitlera i bin Ladena głęboko uraziła wielu Chińczyków.
- Karmią kierowców chili, by nie zasypiali
- Doda: Radek został oszukany przez Taboo
- Chińczycy nie sprzedali wodza
- Chiński dyktator popularny jak Elvis
- Aktor wybrał włosy zamiast płodności
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-30

temp. min 1°C max. 22°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rysunkowa reklama, choć bez słów, sugeruje, że użycie prezerwatywy może zapobiec przyjściu na świat takich typków. Rzesze chińskich internautów dają wyraz swemu wielkiemu oburzeniu na wielu portalach internetowych.
>>> Zobacz kontrowersyjną reklamę
Dla wielu Chińczyków Mao (1893-1976) jest bohaterem, bez względu na ofiary, jakie kraj poniósł za sprawą jego osławionej rewolucji kulturalnej. Niejeden internauta pyta, dlaczego agencja reklamowa Grey Worldwide, w której powstała owa reklama, nie skorzystała np. z wizerunku byłego prezydenta USA George'a W. Busha, obwinianego za dziesiątki tysięcy zabitych w Iraku.
Pojawiły się i opinie, że bez względu na ocenę użytych w reklamie postaci z punktu widzenia marketingu obrażanie uczuć potencjalnych klientów - a tych jest w Chinach niemało - to poprostu głupota.














































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!