Wiosna wreszcie do nas zawitała. Pierwsze ciepłe dni to doskonały moment na porządki na podwórku. Pani prezydentowa, niewiele myśląc, zabrała się więc za prace w ogródku. W towarzystwie 25 piątoklasistów dokonała uroczystego zasiania roślinek w prezydenckim ogrodzie.
Pierwsza dama wdziała grube rękawice, na grzbiet zarzuciła czerwone nieprzemakalne wdzianko i padłszy na kolana, zaczęła grzebać w ziemi. Zasiała także zioła.
Prezydencki ogród dawno nie rodził warzyw i owoców. Michelle Obama silnie optuje za jedzeniem zdrowego i świeżego jedzenia i zachęca Amerykanów, by spożywali więcej warzyw i owoców.
Dzielna popularyzatorka zdrowej żywności zapowiedziała, że część plonów wyląduje na stołach Obamów podczas wizyt prominentnych gości.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|