Dziennik Gazeta Prawana logo

Britney dostała prztyczka w nos od Mayera

27 lutego 2009, 13:15
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Mało znany z piosenek, za to mocno ze związku (lub nie) z Jennifer Aniston John Mayer krytykuje Britney Spears. Powiedział, że nie rozumie jej piosenek i tego, czemu dziewczyna dziwi się, że paparazzi wszędzie za nią latają, skoro sama ich prowokuje. Poza tym, John uważa, że Brit jest "dziwna".

Muzyk pojawił się w porannym programie radiowym "On-Air" Ryana Seacresta i pozwolił sobie na krytykę Britney Spears, jeszcze zanim dopił kawę. Dość

. Kiedy jej piosenki mieszczą się w stylistyce: "Zbieram dziewczyny, wychodzimy, wszystkie światła są skierowane na mnie i tym podobne", nie ma się więc co dziwić, że potem ludzie czują, że dostali zielone światło, żeby ingerować w jej życie.

Inaczej jest się tylko odtwórcą hitów, a nie artystą. W ten sposób, John zdradził co myśli o Britney i jej twórczości.

Na koniec jeszcze zażartował: "Jeśli u niej to się sprawdza, to może ja też tak spróbuję? ".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj