Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykanie chcą Szyca, bo jest brzydki

23 kwietnia 2010, 12:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Amerykanie chcą Szyca, bo jest brzydki
Inne
Nie trzeba być pięknym i zgrabnym, by zrobić karierę w USA. Przekonał się właśnie o tym Borys Szyc. Amerykańscy producenci chcą go zatrudnić w nowej produkcji „Funky Koval”. Jak dowiedział się "Fakt", Szyc bardzo im się spodobał, gdyż jest nie tylko bardzo utalentowany, ale i... brzydki.

Borys Szyc niedawno wrócił z USA, gdzie był na rozmowach dotyczących ekranizacji słynnego polskiego komiksu. Amerykanie chcą, by w filmie był wyraźny polski akcent. Dlatego właśnie zaproszono aktora z naszego kraju. Dlaczego padło akurat na Szyca? Podobno zdaniem producentów Borys znakomicie nadaje się do roli przyjaciela kosmicznego detektywa Funky Kovala. Jest krępy, ma lekkie zakola i niczym się nie wyróżnia. Te cechy, oczywiście w połączeniu z kunsztem aktorskim, sprawiają, iż Szyc jest idealnym kandydatem.

Swoją przeciętną urodą Polak z pewnością nie będzie przytłaczał postaci głównego bohatera granej przez przystojnego i umięśnionego gwiazdora Hollywod Matthew McConaughey'ego. A to właśnie na niego widzowie mają zwracać największą uwagę. Ale Szycowi z pewnością nie będzie to przeszkadzać!

>>> Zobacz gorące tancerki z Kopalni

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj