Dziennik Gazeta Prawana logo

Do czego namawia go Isabel?

26 marca 2010, 10:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Do czego namawia go Isabel?
Inne
Oczy i usta szeroko otwarte, twarz stężała, a czoło zmarszczone jak morze podczas sztormu. Kazimierza Marcinkiewicza po prostu zatkało. Co takiego powiedziała jego ukochana, że przez długą chwilę nie mógł wydusić z siebie słowa? Może kazała mu sięgnąć po prezydenturę?
Do czego namawia go Isabel?

Isabel Marcinkiewicz nie ukrywa, że bycie żoną znanego, choć już byłego polityka, to dla niej za mało. Jest młoda, ambitna, wie, że media ją i jej męża kochają, więc czas zacząć prawdziwą karierę.

Może dlatego w internetowym czacie ujawniła, że nie wyklucza przygody z polityką. Gdyby jej Kazimierz wystartował w wyborach prezydenckich, od razu stałaby się poważną kandydatką na pierwszą damę.

A romantyczna kolacja i sushi, to doskonała okazja do poruszenia tak ważnego tematu. Tylko czy zdumienie na twarzy Marcinkiewicza dobrze wróży planom Isabel?

>>> Zobacz też: Liszowska rozstała się z bogatym Szwedem

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj