Przyjadę do Polski w maju, aby pomagać charytatywnie. Chcę pojechać do domów dziecka, dać dzieciom ciuchy, zabawki i inne prezenty.
Bardzo bym chciała prowadzić jakiś program w Polsce, żeby wspierać dziewczyny, które chcą wyjechać za granicę. Chcę dawać im rady, co powinny zrobić, żeby odnieść sukces w Ameryce czy innych krajach. Bo bardzo dużo jest ludzi, którzy chcą cię wykorzystać. Trzeba być bardzo mocnym w tym biznesie, gdyż tu przez całe lata można nie dojść nigdzie. Muszą to być dziewczyny, które wierzą w siebie i myślą pozytywnie.
Tak, mam nadzieję, że Marta przyjedzie ze mną w maju do Polski. Bardzo bym chciała ją tu ściągnąć. Ona urodziła się już w Chicago, ale jest Polką i rozmawia po polsku, chociaż nie tak dobrze jak ja. Teraz próbujemy dostać wspólne reality show i mam nadzieję, że wszystko pójdzie dobrze. Będziemy to wiedziały za jakieś dwa, trzy miesiące. Moja rodzina jest dla mnie wszystkim i to, co będę mogła, to dla niej zrobię.
Super się czuję! Jest tam mój tata, moja rodzina, tutaj spędziłam większość życia. Bardzo mi brakuje tego, że w Los Angeles nie mogę iść do sklepu i kupić sobie pierogów czy gołąbków. Bardzo za tym tęsknię. Kiedy jestem w Chicago i mam czas, to mogę podjechać na Milwaukee Avenue (polska ulica w Chicago - przyp. red.) i zjeść porządny polski obiad.
Wyprowadziłam się z Polski, gdy miałam 5 lat. Jak już wspomniałam, w Chicago mieszkałam większość mojego życia. To dlatego zdecydowałam się na tę okładkę.
Dziękuję. Przez większość mojej kariery miałam robione bardzo seksowne zdjęcia. Myślę jednak, że to jest dla mnie nowa era – żeby teraz mieć zdjęcia bardziej stylowe, związane z modą, tak zwane fashion. Ten fotograf, z którym pracowałam, widocznie jest bardzo dobry i bardzo się z tego cieszę.
Tak! Mam narzeczonego, jesteśmy razem trzy lata. Jednak ja mieszkam w Los Angeles, a on w Miami. Jakoś na razie dajemy sobie z tym radę, ale za jakiś czas on się do mnie przeprowadzi. Ja nie mogę mieszkać w Miami, muszę być w Los Angeles. To tam kręci się cały biznes!