Marczuk może już wyjechać z Polski
Weronika Marczuk może odetchnąć z ulgą. Przez prawie pół roku miała zakaz opuszczania kraju. Wszystko przez aferę z agentem Tomkiem z Centralnego Biura Antykorupcyjnego, który wręczył celebrytce kontrolowaną łapówkę. Prokuratura jednak uznała, że Marczuk nie musi siedzieć w Polsce.
- Była żona Pazury zostaje w Polsce
- Weronika Marczuk-Pazura zdradzała Czarka
- Pazurowie kłócą się o nazwisko i pieniądze
- Marczuk-Pazurze oddano pół miliona kaucji
- Największe skandale polskiego show-biznesu
- Weronika Marczuk. Już nie Pazura
- Pazura złośliwie żartuje z byłej żony
- Agent Tomek i kłopoty celebrytki
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dwa dni temu zapadła decyzja o uchyleniu zakazu - dowiedział się "Fakt". "Prokuratura uznała, że dotychczasowa postawa naszej klientki powoduje, że zastosowanie tego środka nie jest niezbędne do zabezpieczenia toku postępowania" - tłumaczy prawnik gwiazdy Jakub Wende.
Co to oznacza dla celebrytki? Na przykład to, że może pojechać do rodziny na Ukrainę. A także, jak wyjaśnia jej menedżerka Joanna Bastrzyk, na... premierę sztuki teatralnej Andrieja Żołdaka do Finlandii.
Nie oznacza to jednak końca kłopotów Weroniki Marczuk. W jej sprawie wciąż toczy się postępowanie karne. Prokuratura sprawdza, czy aktorka i celebrytka jest winna korupcji za pomoc w prywatyzacji Wydawnictw Naukowo-Technicznych.
Czytaj także: Książkiewicz uczy się macierzyństwa
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!