Rodowicz odchorowała występ z Dodą
W sylwestrową noc na scenie w Łodzi spotkały się dwie osobowości: Doda i Maryla Rodowicz. Dla młodszej wokalistki występ z ikoną, jaką jest Maryla, to wielkie przeżycie. Podobno panie nawet się zaprzyjaźniły. Mimo to Rodowicz nie przewiduje kolejnych występów z młodszą koleżanką.
- Rodowicz chce jechać na wojnę
- 15-letnia Doda śpiewa piosenkę Maryli
- Oto, jak Dorotka stawała się mroczną Dodą
- Maryla wybierze suknię ślubną dla Dody
- Maryla zła na Dodę za urlop przed występem
- Doda dostanie za sylwestra więcej od Maryli
- Chcą rozebrać Rodowicz do kalendarza
- Rodowicz: Donaldzie Tusku, wierzę w ciebie!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Doda bardzo liczyła na tę przyjaźń - Maryla jest dla niej autorytetem, prawdopodobnie jednym z niewielu. Wspólny występ był dobrze zaplanowany i zrobił na wszystkich duże wrażenie, jednak Rodowicz wcale nie ocenia go w superlatywach.
"Odchorowałam go przez trzy dni. Moja choroba była wynikiem reakcji na stres, który odkładał się przez wiele tygodni przed występem. Miałam bóle brzucha i gorączkę, Sylwester 2009 to było wielkie przedsięwzięcie" - powiedziała "Show". Okazało się również, że Rabczewska przywłaszczyła sobie pomysły Maryli: "To ja wymyśliłam, że wyjdziemy w gorsetach i podwiązkach".
Maryla bez ogródek stwierdziła także, że nie lubi duetów i nie planuje kolejnych. Zasugerowała, że z Dodą to już w szczególności: "Nie mamy takich planów. Obie jesteśmy indywidualistkami" - tłumaczy dyplomatycznie. "Doda wie, że ją lubię, chociaż nie jest łatwa we współpracy. Ona jest bardzo młoda, ma czas, żeby wielu rzeczy się nauczyć. Człowiek zdobywa szlify w boju".











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!