Dziennik Gazeta Prawana logo

Ola zostawił Liszowską samą w sylwestra

7 stycznia 2010, 14:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Joasia Liszowska miała bardzo pracowitego sylwestra - zagrała w dwóch spektaklach w teatrze w Częstochowie. Choć w ten szczególny wieczór pracowała, by zabawić innych, liczyła, że po pracy spotka się z ukochanym Olą Serneke. Niestety, Szwed przedłożył nad Polkę interesy w swojej ojczyźnie.

Joasia jak zwykle szeroko się uśmiechała, jednak ci, którzy dobrze ją znają, zauważyli jej skrywany smutek. Gwieździe było po prostu smutno, że Ola, zamiast siedzieć na widowni i czekać, aż jego ukochana skończy pracę, został w Szwecji, by finalizować jakiś ważny projekt. Jak donosi informator "Faktu", Joasia jest bardzo rozczarowana.

Naszym zdaniem nie powinna mieć do narzeczonego pretensji - tak samo jak ona, poświęcił sylwestra na pracę. Finansowo wyjdą na tym na pewno dużo lepiej, niż na balowaniu do białego rana. Chociaż z drugiej strony, po co im jeszcze więcej pieniędzy? Na kolejne ferrari?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj