Reklama
Reklama
Reklama

One zarabiają w telewizji najwięcej

Wielkie pieniądze można zarobić nie tylko na wielkim ekranie. Magazyn "Forbes" po raz kolejny ogłosił listę najlepiej zarabiających aktorek telewizyjnych. Na jej szczycie znalazły się Eva Longoria ("Gotowe na wszystko") i Tina Fey ("30 Rockefeller Plaza"). Od maja 2010 do maja 2011 roku obie panie zarobiły po 13 mln dolarów. Inne gwiazdy "Gotowych na wszystko" też nie mogą narzekać. Marcia Cross uplasowała się na trzecim miejscu listy "Forbesa" (10 mln dolarów), zaś Felicity Huffman i Teri Hatcher były piąte (9 mln dolarów). Znane z seriali kryminalnych Mariska Hargitay ("Prawo i porządek") i Marg Helgenberger ("CSI. Kryminalne zagadki Las Vegas") dołączyły do Marcii Cross i z 10 mln na koncie zajęły trzecie miejsce. W pierwszej piątce znalazły się też Courteney Cox i Ellen Pompeo (po 7 mln dolarów), a także Julianna Margulies (6 mln dolarów)...
Reklama
Reklama
Tematy:
Courteney Cox Forbes Ellen Pompeo Marcia Cross ranking Eva Longoria Tina Fey
Reklama

Komentarze (5)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów .
  • Dorosły.
    2011-10-05 18:21
    No i jakiś dureń nie zrozumiał wpisu i oczywiście przekuł natychmiast sens w opluwanie Kaczyńskiego. A przecież chodziło o obronę tych pięknych dziewczyn z których co niektórzy robią wyłącznie okazy seksualne, tak jakby one poza ciałem już niczego więcej nie posiadały. A one maja więcej pod włosami niż taki matoł wpisujący się tylko po to, aby kogoś "opluć".
    0
    zgłoś
  • precz z kaczyzmem !
    2011-10-05 17:16
    widze ze katolickiemu elektoratowi PiSiorowej sekty skonczyly sie argumenty i zaczelo sie opluwanie kogo sie da i gdzie sie da...nawet na forach nie majacych nic wspolnego z nadętym kurduplem
    0
    zgłoś
  • Dorosły
    2011-10-05 12:02
    Czy ten "jasny róż", to na pewno sukienka?Czy to tylko chwilowo przykryte majtki? Wybaczcie mi ten kolokwializm. Czy może to ja już tak strasznie wypadłem z aktualności świata? Fakt, nie jestem najmłodszy ale zawsze mnie uczono, że jeżeli kobieta odkrywa wszystko to ona ma problemy nie ja. A ta dziewczyna jest na prawdę ładna i nie musi odkrywać wszystkiego. Tę odrobinę tajemnicy musi zachować. Znowu wychodzi na to, że ci starsi którzy przygotowują młodych do życia to właśnie oni mają problemy i z nimi jest coś nie tak. Dziewczyny! Koniecznie zmieńcie doradców.
    0
    zgłoś
  • Lugol
    2011-10-05 09:57
    Kaczyński rozjechał Lisa

    http://www.tvp.pl/publicystyka/polityka/tomasz-lis-na-zywo/wideo/jaroslaw-kaczynski-03102011/5286585

    Oto obiektywne dziennikarstwo wedlug Lisa -- byl przygotowany bojowo i wrogo -- az cisnienie mu podskoczylo. Czerwony byl jak burak i kipial ze zlosci -- a prezez Kaczynski odpowiadal spokojnie i z usmiechem. Atak i agresja ze strony Lisa byla bezprecedensowa. On był gorszy od Moniki Olejnik. Mieszkałem w kilku innych krajach w moim zyciu i wierzcie mi, nawet w Afryce dziennikarze nie atakuja w tak chamski sposob politykow czy inne osoby, z ktorymi maja wywiad. Po raz pierwszy w zyciu spotykam sie z takim stylem uprawiania "dziennikarstwa".

    Po jego wczorajszym zachowaniu Lis powinien zniknac z tym swoim programem z telewizji -- i to od razu. Przynajmniej tak byloby w telewizji publicznej w krajach demokratycznych. Mimo tego agresywnego ataku, to nie udalo mu sie osiagnac zamierzonego celu -- a minowicie wyprowadzic JK z rownowagi, i przez to ten mierny dziennikarzyna kipial ze złości. To było naprawdę żenujące widowisko. Gdyby Lis byl dzienikarzem, to zadawalby szczegolowe pytania o programie, zeby niezdecydowani wyborcy mogli wyrobic sobie zdanie czy glosowaac na PIS czy nie.

    Swietnie mu powiedzial prezes Kaczynski, ze tacy jak Lis szkodza Polsce. Pamietam jak Lis mial wywiad z Miedwiediewem niecaly rok temu -- jaki byl uprzejmy wobec niego i ach och -- po prostu wszedlby mu wiadomo gdzie.

    Obserwując język ciała rozmówców można było dostrzec emocje, jakie targają Lisem, jakie są jego uczucia w stosunku do rozmówcy. I ta nieskrywana nienawiść, wyrażana językiem ciała, mówi nawet więcej niż słowa wypowiadane przez Lisa. To są przekazy podprogowe, odbierane przez publiczność przed telewizorami, a więc przekazy, których już zagłuszyć się nie da. Poszło w eter, ludzie zobaczyli komunikat -- Lis nienawidzi Kaczyńskiego i teraz, choćby zaklinano na sto sposobów, i przekonywano o profesjonalizmie Lisa już wiadomo, że Lis jest nieobiektywny, bo nienawidzi.

    Debata z Tuskiem wygladalaby tak, jak z Lisem. Ataki ad persona na Kaczyńskiego -- a nie merytoryczna debata czy dyskuja JK jest bardzo inteligenty i madrze robi, ze odmawia tego cyrku, o jaki rezimowe dziennikarzyny nalegaja. Lis i Tusk to sa intelektualne zera -- w dodatku aroganccy i chamscy do potęgi setnej..

    Lis to politruk rodem z PRLu -- zreszta, jak wielu z nich w telewizji rezimowej. Parafrazując prezesa Kaczyńskiego, sa wielkimi szkodnikami dla POLSKI.

    My z cala rodzina spokojnie zaglosujemy na JK i PIS. Trzeba ratowac Polske przed ta panoszaca sie zaraza.

    Nagonkę jaką wytworzył red. prowadzący na przewodniczącego PIS przypomina jakby żywcem wyjętą z okresu PRL na tzw. „warcholstwo”. Lis wyjątkowo we wczorajszym wydaniu programu zionął nienawiścią do swego rozmówcy.

    Zajadłość i złość z jaką zadawał bezsensowne pytania. Wyciągał wszystkie jakieś brudy nic nie znaczące marginalne wydarzenia z 60 letniego życia przewodniczącego. Już myślałem że zacznie sięgać do okresu dzieciństwa i filmu „O dwóch takich…”. Na konkretne tematy współczesne interesujące rodaków w ogóle nie był przygotowany. Bo i po co -- nie po to Lis zaprosił Kaczyńskiego żeby sobie pogadać: ON MIAŁ ZA ZADANIE ZNISZCZYĆ KACZYŃSKIEGO, WDEPTAĆ GO W ZIEMIĘ.

    Zabieg się nie powiódł. Kaczyński cały czas wyluzowany, uśmiechnięty, nie dający się sprowokować zbijający red. Lisa z pantałyku.

    Przez cały czas tzw. wywiadu Lis toczył pianę na ustach z grymasem nienawiści złośliwie wykrzywiał twarz ani razu się nie uśmiechnął i wyluzował. Jątrzył, jątrzył do samego końca.

    Lis zachowywał się jak chłystek, gó...arz i najzwyklejszy cham. Najpierw pierwszy pchał się z łapą (gdzie podstawy wychowania), potem miał tak zły i wściekły pysk, że aż przykro było patrzeć, był agresywny i zamiast poruszać prawdziwe problemy pytał o duperele. Przerywał na każdym kroku. Za wszelka cenę chciał zdenerwować Kaczyńskiego i wyprowadzić go z równowagi. Nie udało się i stąd ta zaciętość i wściekłość na pysku Lisa.
    0
    zgłoś
  • skin
    2011-10-05 07:16
    Co tu komentować. To są przyczyny kryzysu światowego. 10% ma pieniądze i ich nie wydaje. Za ich pieniądze można zbudować miasto, które wyżywi milion ludzi. Jaka konsumpcja? Ile produkcji ? Ile Inwestycji ?
    One kupią najwyżej 1 majtki za milion złotych. A może Grecję chcą sobie kupić? Tylko skąd teraz wziąć niewolników ?
    0
    zgłoś
Reklama

Zobacz więcej

Reklama