Plan jest prosty. Główne wydanie "Wiadomości" o 19.30 musi prowadzić ktoś, kto jest rozpoznawalny i lubiany przez widzów. Po odejściu Doroty Gawryluk żaden z prowadzących serwis nie stał się naturalnym liderem i twarzą "Wiadomości". Tymczasem konkurencyjne "Fakty" w TVN mają bardzo mocny tandem prowadzących - Justynę Pochanke i Kamila Durczoka - a polsatowskie "Wydarzenia" - Jarosława Gugałę. Władze TVP chcą to zmienić - pisze DZIENNIK.

Na razie nikt nie chce się oficjalnie wypowiadać na ten temat. Kraśko wciąż jest w USA, gdzie od połowy 2005 r. jest korespondentem telewizji publicznej. Dziennikarz nie rozmawia na temat propozycji prowadzenia "Wiadomości". Jego kontrakt jako korespondenta kończy się w połowie tego roku. ":Słyszałem o tym pomyśle" - mówi za to DZIENNIKOWI Jarosław Grzelak, dyrektor Agencji Informacji, która sprawuje pieczę nad "Wiadomościami". Z informacji, do których udało się dotrzeć DZIENNIKOWI, wynika, że są już bardzo konkretne plany w stosunku do Piotra Kraśki. Oprócz prowadzenia serwisu dziennikarz będzie jeździł po całym świecie, relacjonując najważniejsze wydarzenia. Na pewno więc wróci do USA na jesienne wybory prezydenckie.

Plan ratunkowy jest potrzebny, bo chociaż "Wiadomości" są wciąż najchętniej oglądanym programem informacyjnym w Polsce, to ciągle tracą widzów. A w ciągu ostatniego roku ich wiarygodność została mocno nadwyrężona. Szefostwo serwisu wielokrotnie było oskarżane o sprzyjanie PiS. Z "Wiadomości" odeszło wielu doświadczonych dziennikarzy, m.in. Jacek Karnowski, Tomasz Lipko i Marcin Leśkiewicz - czytamy w DZIENNIKU.

Pomysł zatrudnienia Kraśki jako prowadzącego serwis TVP dobrze oceniają zarówno eksperci rynku mediowego, jak i bezpośrednia konkurencja. "Jest doskonale znany widzom i dobrze kojarzony. Widać, że coś się w końcu dzieje w <Wiadomościach>. Ale prowadzący to tylko przyprawy, najważniejszą substancją są informacje, które oni przekazują. Żeby coś się zmieniło, trzeba nie tylko znanych twarzy, ale ciężkiej pracy na zapleczu" - mówi Maciej Mrozowski, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

Kamil Durczok, szef "Faktów", zna Piotra Kraśkę od lat. "To dobry dziennikarz, akceptowany przez widzów. Człowiek, który nieustannie się rozwija. Myślę, że przyciągnie widzów. Nie boimy się jednak tego transferu, bo w odróżnieniu od <Wiadomości> mamy bardzo mocny zespół reporterów. Śpimy spokojnie" - zapewnia Durczok.