Po 27 latach przerwy Telewizja Polska wznawia program popularnonaukowy Sonda. Tandem prowadzących, Zdzisław Kamiński i Andrzej Kurek, zastąpi dziennikarz naukowy i fizyk, popularyzator nauki, Tomasz Rożek.

Nowa Sonda ruszy w poniedziałek (14 marca) o godz. 21.50.

Nie chcę kopiować starej Sondy i udawać, że jestem Kurkiem albo Kamińskim. Nazywam się inaczej i pracuję w inny sposób - zastrzegł Tomasz Rożek. - Chcę jednak zachować elementy, które - w moim przekonaniu - decydowały o wyjątkowości Sondy. Mam na myśli fakt, że Kurek i Kamiński nie zachowywali się jak kiepski nauczyciel, który mówi uczniom, jak jest. Oni przedstawiali swój punkt widzenia, a widz sam wyciągał wnioski. Będę chciał iść właśnie w tym kierunku - dodał.

Tomasz Rożek zastrzega, że przygotowując Sondę, nie chce się ścigać z serwisami informacyjnymi. - Bo informacja to jedno, ale pokazanie jej kontekstu to całkiem inna sprawa. Niedawno wszyscy ekscytowali się okryciem fal grawitacyjnych. O tym, że je odkryto, mógł się dowiedzieć każdy. Ale co to właściwie znaczy, co z tego wynika? Dotarcie do takich informacji to większe wyzwanie - mówi.

Nowy prowadzący będzie odwiedzał instytucje naukowe i zapraszał gości. - Liczę na dialog z nimi. I mogę sobie pozwolić, żeby być w tym dialogu niepoprawnym entuzjastą - zapowiada.

Tomasz Rożek zastrzega, że Sonda nie będzie programem wspominkowym. W ramach nowej edycji widzowie zobaczą jednak fragmenty starych odcinków. - Nieskorzystanie z bogatego archiwum Sondy byłoby grzechem zaniedbania. Telewizja Polska ma ogromne zasoby, ponad 300 odcinków. Chcemy się od tego odbijać; zaczynać program od krótkiego przypomnienia, co o danym temacie myśleli i mówili Kurek i Kamiński prawie 40 lat temu - tłumaczy prowadzący.

Czołówka nowej Sondy będzie nawiązywała do stylistyki starej elementami obrazu i dźwięku.

Sondę nadawano w latach 1977–1989, do śmierci prowadzących w wypadku samochodowym. Jej prowadzący w dziedzinie popularyzacji nauki okazali się wzorcem z Sevres. Skomplikowane zagadnienia wyjaśniali w sposób prosty, przystępny i dowcipny, przyjmując postawę sceptyka i entuzjasty; bez sięgania do zawiłych teorii dyskutowali i wykonywali proste doświadczenia. Na Sondzie wychowały się pokolenia przyszłych inżynierów i nauczycieli.