Utwór "Wars for Nothing" sam w sobie nie zawiera żadnych politycznych odniesień, mówi jedynie o tym, iż wojny są bez sensu, a ludzie żyjący w pokoju, nie mogą pozostawać głusi na tragedie, jakie dzieją się w innych częściach świata. Tym, co nie spodobało się Izraelowi nie jest więc sama treść piosenki, a animacja pojawiająca się za zespołem, podczas jej wykonywania. Na ekranie wyświetlane są bowiem napisy, mówiące o trwających na świecie konfliktach i kataklizmach, które pochłaniają miliony ofiar. Jedna z fraz brzmi: "2014. Gaza. Dwie trzecie ofiar to cywile, w tym ponad 500 dzieci".

Reklama

Zdanie to w oczywisty sposób odnosi się do operacji wojskowej przeprowadzonej przez Izrael przeciwko Hamasowi w 2014 roku. To nie spodobało się Izraelowi i jak twierdzi gazeta.pl, ambasador tego państwa na Węgrzech, wystosował oficjalny protest przeciwko politycznym odniesieniom w występie węgierskiej reprezentacji.

Ponieważ regulamin Eurowizji zakazuje jakichkolwiek politycznych przekazów, Węgrzy zapewniają, że wspomniane zdanie nie dotyczy wydarzeń, do jakich doszło w Strefie Gazy.

Konkurs Piosenki Eurowizja odbędzie się od 19 do 23 maja w Wiedniu. Hasło przewodnie tegorocznej edycji "building bridges" (budowanie mostów), ma promować tolerancję. Polskę reprezentować będzie Monika Kuszyńska z utworem "In the Name of Love".