Jak podaje tygodnik "Na Żywo", pracownicy stacji TLC, która realizuje program Marty Grycan, skarżą się ponoć na uciążliwość pracy z celebrytką.

Nie obejdzie się bez czterech dubli za każdym razem gdy przychodzi czas na jej kwestię - narzeka jeden z osób pracujących na planie.

Marta tak źle radzi sobie przed kamerą, iż zyskała ponoć przydomek "królowej dubli".

A jak ostatecznie wypadnie program, który Grycan prowadzi wraz  z Piotrem Gąsowskim, przekonamy się już w październiku.