Małgorzata Rozenek w rolę perfekcyjnej pani domu w programie TVN Style wcieliła się doskonale. Nic dziwnego, niczego nie musiała udawać. W życiu prywatnym również jest zorganizowana, przygotowana na wszystko i zawsze ma szczegółowy plan działania. W jej perfekcyjnym świecie nie do końca jest jednak miejsce na spontaniczność. I to okazało się największym problemem podczas jej pracy w telewizji. 

Małgosia jest perfekcjonistką. Gdy wykonuje plan, wszystko jest doskonale – powiedział Faktowi współpracownik Rozenek, dodając:

Ale emocjonalne sytuacje nie są jej najlepszą stroną. Gdy musiała spontanicznie zareagować, nie do końca wiedziała, co robić. Trzeba mieć spore doświadczenie w pracy z ludźmi w telewizji, by wiedzieć, jak się zachować, gdy bohater się rozkleja.

Istotą programu "Perfekcyjna Pani Domu" jest idealna współpraca prowadzącej z uczestnikami. Prowadząca ma nie tylko uczyć zgłaszające się do niej kobiety, jak sprzątać i prowadzić dom, ale również udzielać im wsparcia i otuchy. Rozenek szybko zdała sobie z tego sprawę i zrobiła wszystko, by nie zwieść osób, które jej zaufały. 

Na początku Małgosia była trochę sztywna. Trudno jej było się otworzyć. Nie potrafiła okazywać uczuć. Ale producenci odpowiednio nią pokierowali. Małgosia musiała się przełamać, by złapać dobry kontakt z uczestniczkami i w końcu się udało – mówił informator Faktu.

>>>Czytaj także: Córka Omeny Mensah została modelką