Beatka z serialu "Przepis na życie" cieszy się znacznie większą sympatią widzów niż główna bohaterka Anka. Pomimo tego, że ukradła męża innej kobiecie, bywa zarozumiała, miewa zmienne nastroje, a ze swojego partnera zrobiła klasycznego pantoflarza, widzowie uwielbiają, gdy pojawia się na ekranie.

Sekret swojej postaci wyjawiła sama Maja Ostaszewska

Ogromnie ją lubię, traktuję z przymrużeniem oka. Nie znoszę podziału postaci na te dobre i te złe, ponieważ CI dobrzy są zazwyczaj TAK dobrzy, że można, za przeproszeniem, zwymiotować; taka dobroć zaczyna być podejrzana. A jak ktoś jest zły, to zły do końca. To jest niefajne i nieprawdziwe. Bardzo często ludzie zaczepiają mnie i mówią: „Świetnie gra pani moją sąsiadkę, koleżankę z pracy, nową dziewczynę mojego byłego chłopaka...”. To znaczy, że taka Beata istnieje naprawdę, jest realna - cytuje wypowiedź aktorki Fakt.

A za co Beatkę kochają widzowie serialu "Przepis na życie"?

>>>Czytaj także: Córka Szczepkowskiej w "M jak Miłość"!