"Kevin sam w domu" to świąteczny klasyk bez którego wiele osób nie wyobraża sobie Bożego Narodzenia. W zeszłym roku, kiedy telewizja Polsat zapowiedział, że wyjątkowo postanowiła nie uwzględniać tego tytułu w swojej świątecznej ramówce, na Facebooku rozpętała się wielka kampania mająca na celu przywrócenie Kevina. Internauci dopięli swego i blond-włosy chłopiec ponownie zagościł w domach widzów.

Jak podaje portal wirtualnemedia.pl, film "Kevin sam w domu" towarzyszył polskim widzom już 22 razy, a jego sequel, "Kevin sam w Nowym Jorku" został wyemitowany do tej pory aż 13 razy.

Jednak Kevin to nie jedyny, świateczny klasyk. Innym tytułem, którym widzowie mogą delektować się w każde Święta Bożego Narodzenia jest trzyczęściowa opowieść z 1970 roku pt. „Jak rozpętałem II wojnę światową”. Z informacji podanych przez wirtualnemedia.pl wynika, że przygody Franka Dolasa są najczęściej wyświetlaną polską produkcją pełnometrażową. Film gości w naszych domach niemalże nieprzerwanie od 1997 roku i były wyemitowane już 52 razy.

Jednak bezkonkurencyjny w tej kategorii okazał się serial „Czterej pancerni i pies”. Przygody Gustlika, Janka, Marusi i psa Szarika doczekały się w świątecznym czasie aż 290 emisji.

A co Wy lubicie oglądać w Święta w telewizji?