Choć udział Nergala w emitowanym na antenie Telewizji Polskiej talent-show od początku budził wiele emocji i kontrowersji, taki rozgłos najwyraźniej przysłużył się niepokornemu muzykowi. To jego podopieczny, Damian Ukeje zdobył bowiem największą liczbę głosów widzów i jako zwycięzca "The Voice of Polan" podpisze kontrakt z wytwórnią Universal.

W finale rywalizowało ze sobą czterech uczestników, po jednym z drużyny każdego jurora. Piotr Niesłuchowski od Ani Dąbrowskiej, Mateusz Krautwurst trenowany prze Kayah, Antek Smykiewicz z grupy Piaska i podopieczny Nergala Damian Ukeje zaprezentowali swoje wokalne umiejętności z najlepszej strony. Każdy z nich wykonał również jedną piosenkę w duecie ze swoim jurorem. Gwiazdą wieczoru był Garou, który zaśpiewał jeden utwór wspólnie z uczestnikami.

Nergal ma tym większy powód do bycia dumnym ze swojego podopiecznego, że przez cały program, zarówno Ukeje, jak i pozostali członkowie jego drużyny śpiewali mocne, rockowe utwory. W finale Damian wykonał między innymi piosenkę Metalliki "Enter Sandman". Niestety duet finalisty z Nergalem wypadł dość blado. Wokalista Behemota, na co dzień przyzwyczajony do innego rodzaju "śpiewu" dołączał się jedynie w refrenie w tak mało wyrazisty sposób, że trudno było ocenić jego wykonanie.

Jako pierwsi z rywalizacji odpadli Piotr Niesłuchowski i Mateusz Krauwust. Na placu boju do końca pozostali Damian i Antek Smykiewicz z drużyny Piaska. Ostatecznie, decyzją telewidzów zwycięstwo przypadło uczestnikowi z drużyny Nergala.

Czy Wy też uważacie, że Damian Ukeje zasłużył na wygraną?