Według danych przedstawionych w środę w Warszawie, w 2010 r. najwięcej skarg (787) dotyczyło reklam agresywnych, które zdaniem skarżących godzą w ich światopogląd oraz powszechnie obowiązujące normy. Prawie 300 dotyczyło stereotypów płci, głównie sposobu przedstawiania kobiet w reklamach, a w blisko 190 przypadkach skarżący zwrócili uwagę na kwestie odpowiedzialności społecznej, m.in. na podważanie wartości rodzinnych.

Najbardziej oprotestowaną reklamą 2010 r. był plakat z zapowiedzią filmu "Łatwa dziewczyna" - 397 osób poskarżyło się na użycie w jego treści wulgarnego języka, dyskryminację płci oraz promowanie niewłaściwych wzorców społecznych. KER podzieliła to zdanie.

Rada nie przyznała natomiast racji skarżącym się na reklamy nawigacji samochodowej Navroad, w której pojawiło się hasło "zmień starą na nową". Zdaniem 281 osób, które interweniowały w tej sprawie, mogło to sugerować wymianę obecnej partnerki na nową.

W 2009 r. najwięcej skarg (155) wpłynęło na kampanię promującą jedno z wydań magazynu "Playboy", z fotografią Anny Muchy na okładce; w 2008 r. - na billboardy promujące kolekcję Virginity firmy Artman (283); zaś w 2007 r. - na kampanię "Stop pneumokokom (19).

Skargę na reklamę wprowadzającą w błąd lub w inny sposób naruszającą zasady Kodeksu Etyki Reklamy można złożyć, wypełniając formularz dostępny na stronie internetowej radareklamy.org.

Rada Reklamy odpowiada za samoregulację branży reklamowej w Polsce i przestrzeganie przyjętego dobrowolnie przez tę branżę Kodeksu Etyki Reklamy. Dokument określa, co jest w reklamie dopuszczalne, a co nieetyczne.

Zgodnie z Kodeksem reklamy nie mogą np. zawierać treści dyskryminujących, w szczególności ze względu na rasę, przekonania religijne, płeć lub narodowość, ani elementów, które zachęcają do aktów przemocy. Reklama "bez uzasadnionej konieczności powodowanej np. względami społecznymi i profilaktyką" nie może też motywować do zakupu produktu poprzez wywoływanie lęku lub poczucia strachu.

Rada Reklamy skupia reklamodawców, media i agencje reklamowe. Należy do niego 13 organizacji branżowych, m.in. Izba Wydawców Prasy, Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego - Browary Polskie i Związek Pracodawców Branży Internetowej (IAB Polska).

Do końca 2010 r. Rada Reklamy rozpatrzyła w sumie 2641 skarg; za uzasadnione Komisja Etyki Reklamy uznała 1172.

Podstawowym dokumentem, który określa ramy etycznego przekazu reklamowego jest Kodeks Etyki Reklamy. Na jego podstawie bardziej szczegółowe standardy opracowują też poszczególne organizacje branżowe. Jako pierwsza, w 2008 r., zrobiła to branża piwowarska.

Danuta Gut z Browarów Polskich podkreśliła w środę, że dziś skargi na reklamy piwa stanowią minimalny odsetek wszystkich - w 2010 r. było ich 16. Siedem z nich trafiło do rozpatrzenia przez arbitrów; tylko w jednym przypadku stwierdzono niezgodność przekazu z kodeksem etyki, przy czym to sam reklamodawca wprowadził właściwe zmiany jeszcze przed decyzją Rady.

Z kolei Jarosław Sobolewski z IAB Polska (organizacja zrzesza m.in. dostawców internetu oraz wydawców i portale internetowe) podkreślił, że w branży internetowej wprowadzenie ścisłych zasad samoregulacji jest niezwykle trudne ze względu na jej dynamiczny rozwój. Zaznaczył jednak, że we wrześniu br. organizacja przyjęła Europejskie Zasady Internetowej Reklamy Behawioralnej (opierającej się na wyszukiwaniu przez użytkownika internetu konkretnych treści, dzięki czemu dostarczane są im reklamy zgodne z ich zainteresowaniami). Dostarczanie reklamy behawioralnej można wyłączyć na przetłumaczonej przez AIB stronie internetowej youronlinechoices.com. Jako pierwszy w Polsce umożliwił to portal Onet.pl.

Swój Kodeks Dobrych Praktyk opracowała również Izba Wydawców Prasy, zrzeszająca około 120 wydawnictw - gazet ogólnokrajowych i regionalnych oraz czasopism. Reprezentujący Izbę Marek Frąckowiak zwrócił uwagę, że tworzenie systemów samoregulacji często oznacza świadomą rezygnację z pewnej części dochodów. Podkreślił, że choć ostatnia nowelizacja ustawy o rtv dopuściła lokowanie produktu (product placement) np. w filmach kinowych czy audycjach rozrywkowych, zgodnie z kodeksem wydawców jest ono niedozwolone.