Historia chłopaka z robotniczej rodziny, który zapragnął zrealizować swoje marzenia o tańcu, jest arcydziełem angielskiego kina społecznego, i kto jeszcze jej nie widział, powinien koniecznie tę zaległość nadrobić. Niestety TVP postanowiła pokazać film o godz. 3 nad ranem z niedzieli na poniedziałek, opatrując emisję szyderczo brzmiącym w tym przypadku hasłem "Kolekcja kinomana". Założenie być może jest takie, że kinomani cierpią na bezsenność, albo w najlepszym przypadku nie muszą iść w poniedziałek do pracy. "Billy'ego Elliota" w telewizji obejrzą więc jedynie najbardziej cierpliwi. Pozostałym polecam wyprawę do wypożyczalni DVD. Bo to jeden z tych filmów, których naprawdę przegapić nie warto.

Reklama

BILLY ELLIOT | TVP 1 | niedziela, godz. 3.00