Portal pudelek.pl rozmawiał z Moniką Guzińską, właścicielką jednej z agencji modelek. Według niej program TVN szkodzi i agencjom, i wizerunkowi dziewczyn, profesjonalnie zajmujących się modelingiem. Jej zdaniem "Top Model" "nie ma nic wspólnego ze światem mody".

"Dziewczyna na początku kariery nie ma prawa się rozebrać" - mówi Pudelkowi Guzińska. "Rodzice są przerażeni. Pytają, przychodząc do agencji, czy fotograf będzie lizał modelkę po ciele. To, co robi ten program z wizerunkiem modelek, jest przerażające" - dodaje.

Skargę na "Top Model" napisał i wysłał do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji dziennikarz Piotr Szumilewicz, współzałożyciel "Krytyki Politycznej". Jego zdaniem "program promuje dyskryminacyjne wzorce relacji między ludźmi i nie powinien być emitowany w ogólnopolskiej antenie".

"Gdyby Pan Woliński usłyszał publicznie, że jest wstrętnym dziadem albo suchym kołkiem, a potem ktoś mu nakazał paść na kolana, prawdopodobnie sprawa trafiłaby do sądu. Podobnie by się stało, gdyby Pani Korwin-Piotrowska publicznie usłyszała, że wygląda jak troll i jest nieapetyczna. W programie >>Top model<< takie podejście jurorów do uczestniczek jest na porządku dziennym" - zaznacza Szumilewicz, cytowany przez pudelek.pl.

Przypomnijmy, że podczas castingu do programu jeden z jurorów, projektant mody Dawid Woliński, dotykał biustu kandydatki, próbując sprawdzić, czy jej piersi są naturalne. "Idź, pobaw się balonami" - usłyszał od kolegów z jury.