Zdaniem Wiktora Świetlika, dyrektora Centrum Monitoringu i Wolności Prasy, odmowa emisji reklamówek może nosić znamiona cenzury.

– Nie widziałem tego spotu, ale jeśli nie zawiera on treści wulgarnych czy obraźliwych, powinien być emitowany. Jeśli kontrowersją jest bardzo krytyczna ocena rządu, to powinny być również wycofane spoty promujące fundusze europejskie, które przedstawiają pozytywny obraz sytuacji w Polsce – dodaje.

Spot nowego dziennika zawiera stwierdzenie: „Chcesz żyć w demokracji – patrz na ręce władzy”. Wydawca zamierza wystąpić do sądu przeciwko TVP.

W przeszłości zdarzało się, że media publiczne odmawiały już publikacji reklamówek. Kilka miesięcy temu Polskie Radio Wrocław nie wyemitowało spotu „Solidarności”, a w 2007 r. TVP odmówiła emisji spotów LPR.