Wiem, że poza przygotowaniami do "Tańca z gwiazdami" wciąż pracujesz nad swoją debiutancką płytą.

Michał Szpak: Tak, płyta jest moim priorytetem. Dobę dzielę się na próby do programu, po których od razu jadę do studia i nagrywam materiał. Mam nadzieję, że dotrzymam planowanego terminu i płyta ukaże się na rynku w październiku. Choć obawiam się, że wstępny termin premiery może się trochę przesunąć. Nie chcę wydać czegoś, z czego będę niezadowolony. Jedno jest pewne: płyta ukaże się jeszcze w tym roku. Chcę być usatysfakcjonowany tym, co zrobiłem. Chcę, żeby taką samą satysfakcję odczuwały osoby, które tę płytę kupią.

W jakiej konwencji będzie ona utrzymana?

Jestem głosem, który kocha rozciągać dźwięki i się nimi bawić. Nie lubię za to szybkich fraz i tego będę starał się unikać. Będzie to bardzo energiczna płyta, choć oczywiście nie zabraknie na niej nostalgicznych utworów.

Nie boisz się sie zarzutu, że się rozmieniasz się na drobne i tego, że twój udział w show TVN zostanie źle odebrany?

Są to nieuzasadnione obawy. Występ w tym programie daje mi ogromną satysfakcję. Wiem, że mogę się tu dużo nauczyć, a doświadczenia wyniesione z "Tańca z gwiazdami" będą miały przełożenie na to, co będę prezentował na scenie podczas koncertów.

Taniec nigdy nie kolidował ze śpiewem. Wydam tą płytę, kiedy będę chciał ją wydać, kiedy uznam, że jest dopracowana w 100 proc. Zrobię wszystko żeby zadowolić swoich fanów, a z tego, co widzę na portalach internetowych jest ich wielu.

Interesujesz się numerologią. Trzynastka okaże się dla Ciebie szczęśliwa?

Bardzo często jeździłem do Włoch, a tam trzynastka jest uważana za szczęśliwą liczbę. I bardzo w to wierzę. Poza tym okazało się, że w programie razem z moją taneczną partnerką mamy numer 11, co mnie bardzo ucieszyło, bo osobiście jestem numerologiczną jedenastką. Liczby mi sprzyjają.

Program jest swego rodzaju targowiskiem popularności. Czy sądzisz, że uda Ci się pozyskać sympatię widzów?

Tego nie mogę przewidzieć. Ale nie o wygrywanie tu tylko chodzi. Decydując się na udział w programie chciałem zobaczyć, jak to się odbywa. Przede wszystkim zależy mi na tym, aby się dobrze bawić i nauczyć tańczyć.

Michał Szpak jest finalistą pierwszej polskiej edycji programu "X-Factor" - zajął drugie miejsce. Dzięki swojemu scenicznemu wizerunkowi został określony mianem "barwnego ptaka" polskiej sceny muzycznej. Ma 21 lat, pochodzi z Jasła.