Jak powiedział Braun, telewizyjna Jedynka skoncentruje się głównie na informacjach i publicystyce. W Dwójce, której profil ma być bardziej kulturalny, w zasadzie nie będzie polityki - pozostanie jedynie program Tomasza Lisa.

Przed południem, od poniedziałku do piątku, w Jedynce będzie pasmo edukacyjne, skierowane głównie do młodych widzów. W poniedziałki programy poświęcone będą muzyce, we wtorki - historii, w środy - przyrodzie; w czwartki emitowane będą programy naukowe, a w piątek - z zakresu filmu. Audycje naukowe mają powstawać m.in. we współpracy z Centrum Nauki Kopernik, zaś dotyczące kinematografii - we współpracy z Państwowym Instytutem Sztuki Filmowej.

W Jedynce będzie też codzienne pasmo publicystyczne, ale dopiero po wyborach. Do tego czasu, raz w tygodniu, mają odbywać się debaty wyborcze.

Prezes TVP zapowiedział, że do Dwójki wróci Teatr Telewizji. Początkowo mają być emitowane nagrania archiwalne, później - nowe, m.in. "Dolina nicości", zrealizowana na podstawie powieści b. prezesa TVP Bronisława Wildsteina. Planowana jest też jedna transmisja teatralnego spektaklu na żywo. Pytany o koszty realizacji tych audycji Braun powiedział, że jedna kosztuje ok. 600-700 tys. zł; z emisji reklam przed i po spektaklu telewizja jest w stanie uzyskać ok. 150 tys. zł.

W TVP2 pojawi się też pasmo dokumentalne, które będzie rozpoczynać się o godz. 19.30, zaś w niedzielę na antenie obecne będzie pasmo artystyczno-kulturalne. W ramach tego drugiego emitowany będzie m.in. cykl "Kocham Kino". Z Dwójką ma ściśle współpracować TVP Kultura.

Pytany o to, czy w Dwójce nadal będzie można obejrzeć kabarety, Braun powiedział, że tak, ale "w mniejszej ilości". Pozostaną też obecne na antenie seriale.

Szczegóły dotyczące jesiennej ramówki TVP mają być przedstawione za kilka tygodni.

Braun zapowiedział także, że od Euro 2012 na cyfrowym multipleksie dostępna będzie TVP1 w wersji HD. Jednocześnie poinformował, że na obsłudze mistrzostw TVP jako spółka straci ok. 50 mln zł, nawet przy założeniu, że zrealizowane zostaną planowane dochody z reklam.


Prezes telewizji zapowiedział też zmiany w formule kanału TVP Historia, jednak nie chciał zdradzić szczegółów. Powiedział jedynie, że nie będą dotyczyć spraw tematycznych, a organizacyjnych. Dodatkowo pojawi się nowy kanał - TVP Dokument.

"Dziś TVP Historia ma bardzo małą oglądalność. Bardziej opłacalne byłoby wysłanie każdemu widzowi płytę z nagranym programem, by ją sobie obejrzał" - powiedział Braun.

Pytany o ostatnie zmiany kadrowe w TVP, zwłaszcza na stanowiskach szefów anten, Braun powiedział, że zarząd i prezes TVP muszą mieć swobodę w tym zakresie. Zaapelował też, by oceniać je dopiero po efektach.

Prezes poinformował też, że wynik finansowy TVP na koniec roku "powinien wyjść przynajmniej na zero" (rok 2010 spółka zamknęła zyskiem w wysokości ok. 7 mln zł; rok wcześniej TVP zanotowała stratę w wysokości ponad 200 mln zł). Jednocześnie Braun ocenił, że możliwe jest dalsze ograniczenie zatrudnienia w spółce. W ub.roku w spółce pracowało 4 tys. osób, obecnie - 3,8 tys.

Braun zaznaczył, że abonament przestał być stabilnym i przewidywalnym źródłem finansowania telewizji publicznej. Z przedstawionych przez niego danych wynika, że wpływy TVP z tego tytułu od 2007 r. cały czas maleją. W 2007 r. do TVP wpłynęło z abonamentu 515 mln zł, w 2008 r. - 421 mln zł, w 2009 r. - 301 mln zł, a w 2010 r. - 221 mln zł. Prognoza na ten rok mówi i 194 mln zł, a to mniej niż potrzeba na samo utrzymanie ośrodków regionalnych TVP.

W ocenie prezesa taka sytuacja sprawia, że w zakresie finansowania TVP "nie bardzo mieści się" w definicji mediów publicznych. Z zaprezentowanych przez niego danych za 2009 r. wynika, że w przeliczeniu na jednego mieszkańca środki publiczne przeznaczane na media publiczne są w Polsce na jednym z najniższych poziomów. W Polsce jest to 13 zł, na Słowacji - 23 zł, na Węgrzech - 42 zł, W Hiszpanii - 66 zł. Największe środki publiczne przeznaczane są na publiczne media w Norwegii - 435 zł na jednego mieszkańca, w Niemczech - 382 zł i w Danii - 358 zł.