Zenon Laskowik to klasyk polskiej sceny kabaretowej. Jego niezapomniany kabaret "Tey" rozśmieszał i bawił do łez całą Polskę przez długie lata. Początkowo Laskowik występował z Januszem Rewińskim, potem z Bohdanem Smoleniem. Ich kultowy już spektakl "S tyłu sklepu" (oryginalna pisownia) stał się znakiem rozpoznawczym kabaretu "Tey". Widzowie pokochali duet Laskowik – Smoleń za bezpretensjonalne poczucie humoru i doskonałe skecze.

Na początku lat 90. Zenon Laskowik zawiesił karierę estradową i przez 11 lat był listonoszem w Poznaniu. – Zaczepiali mnie i mówili: panie, co pan robisz, masz nazwisko, a pracujesz na poczcie! (...) Ale ja właśnie tego chciałem. Bo ja na tę pocztę poszedłem nie dla awansów, to nie było moją ambicją. Ja poszedłem, żeby znowu być sobą, żeby się spotkać z ludźmi i żeby te spotkania były tworzywem twórczym. (...) Cały czas myślałem o powrocie. I coraz bardziej się przekonywałem, że z tych zapisków może być materiał do nowego programu – opowiadał satyryk w jednym z wywiadów.

Powrócił na scenę w 2003 roku. Prowadzi "Kabareciarnię" w poznańskim kino-teatrze Apollo i gościnnie występuje w znanych imprezach kabaretowych. Od ponad dwóch lat możemy go oglądać w show, które prowadzi z Waldemarem Malickim.

Grają, śpiewają, żartują. Pomysł szerszej współpracy pojawił się już po pierwszym wspólnym koncercie "Filharmonii Dowcipu" Waldemara Malickiego i "Kabareciarni" Zenona Laskowika. Artyści zostali przyjęci przez publiczność wyjątkowo entuzjastycznie, stąd pomysł na cykl widowisk. Ich show to mieszanka przebojów i skeczy połączona ze świetną pianistyką. Artyści koncertują po całej Polsce, stworzyli też serię koncertów dla TVP. Popularny duet został doceniony przez widzów – Zenon Laskowik i Waldemar Malicki zostali nagrodzeni Telekamerą za 2011 rok w kategorii "Osobowość w rozrywce".  

>>Czytaj również: Szapołowska w "Rezydencji"