Przynajmniej za oceanem, gdzie z tygodnia na tydzień coraz mniej Amerykanów zasiada przed małym ekranem. Kiepska oglądalność sprawiła, że po miesiącu od startu jesiennej ramówki zaprzestano już produkcji trzech seriali: opowieści o uroczym oszuście - „Lone Star” i prawniku walczącym z pomyłkami systemu – „Outlaw” oraz paradokumentalnej historii grupy licealnych przyjaciół, którzy odnajdują się po latach w „My Generation”. 

Niepewne są dalsze losy kolejnych dziewięciu tasiemców, wśród których znalazły m.in. szpiegowskie „Undercovers” i wielki przebój z jasnowidzącą Patricią Arquette – „Medium”. Widownię straciły również inne hity: „90210”, „Chuck”, „Fringe”, a nawet taki ramówkowy pewniak, jak „Kryminalne zagadki Nowego Jorku”.

O pracę nie muszą się martwić gwiazdy jedynie czterech produkcji – pokazywanych u nas komediowych „Dwóch i pół” oraz „Teorii wielkiego podrywu”, animacji „The Cleveland Show”, a także bijącego rekordy oglądalności musicalu „Glee”, który wkrótce zaprezentuje debiutujący na polskim rynku kanał Fox.