Jeśli nic się nie zmieni, Andrzej Gołota będzie, i to dosłownie, największą gwiazdą, jaka do tej pory wystąpiła w roztańczonym programie TVN - informuje "Fakt". Bokser do ułomków nie należy. Mierzy 193 cm, a waży około 130 kilogramów. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo, gdy Andrzej dopracuje słynną ramę, bo zasięg ramion to u niego 201 centymetrów.

Reklama

Producenci już szukają mu odpowiedniej partnerki. Być może pomyślą o Magdalenie Soszyńskiej-Michno. Tancerka wcześniej tańczyła z niewiele mniejszym Mariuszem Pudzianowskim, ma więc doświadczenie i wie, jak na parkiecie radzić sobie z umięśnionym niczym Ursus z „Qvo vadis” mężczyzną.

Wtedy serca widzów para zdobyła dzięki poczuciu humoru. Teraz nie musi tak być, bo Gołota lubi tańczyć. Ostatnio wiódł prym na Balu Amarantowym w Chicago. Ubrany we frak świetnie dawał sobie radę w tańcach klasycznych. Ale w nowoczesnym tańcu też nieźle pląsa, co udowodnił na zgrupowaniu w Austrii. Na jednej z dyskotek wszyscy podziwiali kroki Andrzeja na parkiecie.

Gołota cztery razy walczył o tytuł mistrza świata. Nie wykorzystał żadnej szansy, ale i tak uznawany jest za jednego z najlepszych bokserów wagi ciężkiej. Ostatni pojedynek stoczył w październiku ubiegłego roku – w Łodzi przegrał z Tomaszem Adamkiem. Nie wiadomo, kiedy wróci na ring. Mimo że przyjaciele doradzają mu zakończenie kariery, on nadal chce boksować. Na razie czekają go jednak treningi taneczne. Do Polski ma przylecieć na przełomie lipca i sierpnia.

>>> Wellman pokazała piersi. Inne gwiazdy też