Jest takie powiedzenie, że "dwójka" jest gorsza, a "jedynka" zawsze lepsza. Wydaje mi się, że tutaj tak mówili, bo ludzie najpierw muszą coś polubić i wciągnąć się. Ale teraz nic takiego, że jedynka lepsza, nie słyszałem – mówi główny scenarzysta Piotr Jasek.

Reklama

Kontynuacja, choć nieco inna, zaspokoiła oczekiwania fanów.

Myślę, że fenomen serialu polega na nieustannym czekaniu na to, żeby Ula i Marek byli ze sobą razem. Żeby Wioletta i Sebastian się pogodzili. Ciągle się coś wydarza. To jest i irytujące, i takie, że ciągle śni się po nocach. Na to wszystko się czeka. To jest taka bomba emocji, że każdy odnajduje też siebie w tych postaciach – zwraca uwagę Natalia Pietruk.

Po roku pracy powstały 153 odcinki nowej BrzydUli. Jest niemal pewne, że kultowy serial powróci.

Jakie emocje towarzyszyły aktorom, wcielającym się ponownie w swoje role?