Kogo grasz w serialu?

Fares Fares: Gram rosyjskiego żołnierza o imieniu Bacho, który jest autentyczną postacią. Bierze udział w likwidacji skutków eksplozji reaktora i razem z członkami swojego oddziału zajmuje się odstrzałem wszystkich zwierząt domowych, które zostały w okolicy. Władze zarządziły ich neutralizację, bo nie chciały, żeby napromieniowane zwierzęta wydostały się poza skażoną zonę.

Czy powinniśmy przygotować się na straszne sceny?

Chyba tak. Jeździmy ciężarówką po opustoszałym mieście - realizatorom udało się znaleźć w Wilnie odludny teren, który bardzo przypomina miasto Prypeć. Zwierzęta są bardzo ufne. Jeszcze niedawno miały właścicieli i same do nas wybiegają. To bardzo emocjonalnie trudne sceny. Sam byłem zszokowany, bo nie wiedziałem wcześniej, że przeprowadzono w Prypeci tego rodzaju akcję.

Jest takie filmowe powiedzenie - nigdy nie pracuj z dziećmi i zwierzętami. Jak wspominasz pracę na planie ze zwierzętami?

[Śmiech]. Bywało różnie. Kiedy kręciliśmy pewną scenę występujący w niej pies robił ciągle coś innego niż powinien. Jego trener był coraz bardziej poddenerwowany i w pewnym momencie zaczął tłumaczyć nam, że nie można celować w psa karabinem, że ten aktor nie powinien występować w tej scenie... [śmiech] Musieliśmy nakręcić kilka scen od nowa. Może pies był po prostu zmęczony.

Czy pracowałeś wcześniej z Johanem Renckiem?

Zrealizowaliśmy wspólnie sesję zdjęciową w Nowym Jorku dla pewnego magazynu i rozmawialiśmy trochę o ewentualnej współpracy. Johan napisał do mnie maila. Bardzo dobrze wspominam pracę nad serialem. Mieliśmy wspaniałe plany zdjęciowe - obozy, w których mieszkali żołnierze były naprawdę obozami pełnymi rozstawionych namiotów.

Czy pamiętasz katastrofę w Czarnobylu?

Bardzo dobrze. Urodziłem się w Bejrucie, stolicy Libanu, ale rok po katastrofie przeprowadziłem się do Szwecji. Pamiętam, że był zakaz jedzenia mięsa. Byłem jeszcze dzieckiem, ale bardzo bałem się opowieści o radioaktywnym deszczu.

Czy twoim zdaniem Czarnobyl jest serialem historycznym? A może to bardzo aktualny dzisiaj dramat polityczny?

Chyba i jedno i drugie. Opowiadamy o historycznych wydarzeniach, ale mam wrażenie, że niewiele się od tego czasu zmieniło. Kiedy patrzę się na to, co się obecnie dzieje w polityce, mam wrażenie, że historia znowu się powtarza.