O poczuciu humoru scenarzystów "Gry o tron" opowiadał już serialowy Jon Snow, któremu twórcy próbowali wmówić, że jego bohater będzie miał zniekształconą twarz.

Dlatego Maisie Williams, gdy usłyszała o tym, co ma zagrać w 2. odciku finałowego sezonu sądziła, że to kolejny ich dowcip. Kiedy okazało się, że to jednak nie żart i Williams będzie musiała zmierzyć się ze sceną erotyczną, zaczęła myśleć o tym, jak będzie wyglądać:

Pomyślałam: kurcze, to naprawdę się stanie. Kiedy to kręcimy? Muszę iść na siłownię

Reklama

W scenie faktycznie wystąpiła sama Maisie, nie skorzystano z pomocy dublerki. Aktorka miała swobodę decydowania o tym, jak wiele ciała pokaże:

Nie sądzę, by Arya musiała odsłaniać zbyt wiele. Ten wątek nie jest o tym. Poza tym, wszyscy w tym serialu już to zrobili.