Gaviria wspólnie z bratem Pablem był odpowiedzialny w latach 80. i 90. ubiegłego wieku za rozkwit kolumbijskiego kartelu narkotykowego, w którym pełnił rolę księgowego i nadzorcy najlepszych „żołnierzy” tej organizacji. Został aresztowany w 1992 r. i spędził ponad 10 lat za kratkami. Po wyjściu na wolność zarejestrował w USA firmę Escobar Inc mającą chronić interesy nieżyjącego Pabla Escobara i całej familii.

Reklama

Teraz, jak donosi serwis wirtualnemedia.pl, Gaviria udzielił wywiadu w związku z zabójstwem Carlosa Muñoza Portala, który zajmował się wyszukiwaniem, sprawdzaniem i dokumentowaniem konkretnych lokalizacji do kręcenia zdjęć do serialu „Narcos”. Ciało 37-latka z licznymi ranami postrzałowymi zostało znalezione w odludnym rejonie Meksyku w miniony poniedziałek, a w sieci od razu pojawiły się hipotezy o wyroku wydanym przez kartel.

W trakcie krótkiego wywiadu dla „Hollywood Reporter” brat Pabla Escobara enigmatycznie podkreślił, że Netflix popełnił błąd, nie otaczając odpowiednią ochroną członków swojej ekipy działających w tak niebezpiecznych krajach jak Meksyk czy Kolumbia.

Przy okazji Gaviria przyznał, że wystąpił do Netflixa z roszczeniami na kwotę miliarda dolarów. - Mamy zastrzeżone wszelkie prawa do wizerunków i nazwisk osób z naszego klanu, a także do marki Narcos - oznajmił. - Nie zamierzam się patyczkować się z tymi wszystkimi ludźmi z Silicon Valley z ich smartfonami i odjechanymi gadżetami. Jeżeli nie otrzymamy naszego odszkodowania, to po prostu zniszczymy ten ich serialik - zapowiedział.