W przeciwieństwie do Baracka Obamy, który przyznał, iż jest fanem "House of Cards", choć jego zdaniem serial odbiega od rzeczywistości Białego Domu, jego poprzednik widzi w nim sam autentyzm.

Reklama

Bill Clinton, który prywatnie od lat przyjaźni się z Kevinem Spacey, był pełen podziwu dla realizmu "House of Cards"

Kevin, 99% tego, co robisz w serialu, jest zgodne z rzeczywistością - miał powiedzieć były prezydent swojemu przyjacielowi, czym ten pochwalił się w rozmowie z magazynem "Gotham".

Clinton miał do fabuły "House of Cards" ponoć tylko jedno zastrzeżenie:

Ten 1%, w którym ci się nie udało, to wątek projektu ustawy o edukacji. W rzeczywistości nie przepchnąłbyś go tak szybko.

Sam Kevin Spacey dodał także, że sam nie jest widzem swojego serialu, w pełni rozumie jednak fanów, którzy są od niego uzależni.