"Nasze matki, nasi ojcowie" to serial opowiadający o losach czwórki młodych Niemców, których beztroskie życie zmienia się wraz z wybuchem II wojny światowej. Produkcja cieszyła się dużą popularnością wśród niemieckich widzów, jednak jej emisja w Polsce spotkała się z licznymi protestami.

Reklama

Czytaj więcej: Polacy protestowali przeciw serialowi "Nasze matki, nasi ojcowie"

Polska publiczność była oburzona między innymi tym, iż żołnierze AK zostali przedstawieni w obrazie, jako współodpowiedzialni za zbrodnię na Żydach. Światowy Związek Żołnierzy Armii Krajowej złożył nawet pozew cywilny przeciwko producentom filmu, za naruszenia dóbr osobistych żołnierzy Armii Krajowej. Innym argumentem przytaczanym przez przeciwników niemieckiej produkcji był ten, serial "Nasze matki, nasi ojcowie" w niebezpieczny sposób zdejmował z Niemców część odpowiedzialności za zbrodnie, pokazując ich jako ofiary II wojny światowej.

Czytaj więcej: Polski pozew przeciwko niemieckiej telewizji. Za szkalowanie AK

Pokazanie serialu w Telewizji Polskiej wzbudziło kolejną falę protestów. Zdaniem wielu widzów bowiem, szkalująca żołnierzy AK produkcja w ogóle nie powinna być pokazana w Polsce, a już na pewno nie przez publicznego nadawcę.

Mimo protestów Polaków, "Nasza matki, nasi ojcowie" cieszy się dobrymi opiniami widzów na świecie. Produkcja właśnie została nominowana do międzynarodowej nagrody International Emmy w kategorii "najlepszy mini serial/film telewizyjny".

International Emmy Awards jest międzynarodowym odpowiednikiem słynnych amerykańskich Emmy. Nagroda jest przyznawana twórcom telewizyjnym spoza Stanów Zjednoczonych i choć nie cieszy się takim prestiżem, jak jej amerykański odpowiednik, ma swoją ponad 40-letnią tradycję i jest ważnym wyróżnieniem dla produkcji telewizyjnych.