Stockinger: Karawana jedzie dalej, z Kotulanką czy bez

| Aktualizacja:

Nie milkną echa problemów produkcji serialu "Klan" z Agnieszką Kotulanką. Nieobecność koleżanki na planie, skomentował jej serialowy mąż, Tomasz Stockinger. Jego zdaniem, odejście aktorki z telenoweli nie byłoby wielkim dramatem.

wróć do artykułu
  • ~kierowca
    (2013-10-07 11:09)
    Mówiąc "nie taki rzeczy sie już w Klanie działy", Pan Stockinger miał na myśli m.in. swój "alkoholowy rajd" samochodem, gdy uszkodził kilka innych pojazdów...
  • ~maryna
    (2013-10-07 14:00)
    Pewnie miło jej nie będzie a nam będzie żal...
  • ~refleksja
    (2013-10-07 14:32)
    Wiadomo nie od dzisiaj,ze tych dwoje aktorow nie pala do siebie sympatia.Jedynie w serialu pija sobie z dziobka. Moze zreszta serialowy doctor Lubicz wykona jakis skok w bok "pod nieobecnosc zony?" Teraz to takie modne ,a oni juz tyle lat "slodza" w tym KLANIE,ze traci nuda.Kazdemu moze sie zdarzyc jakas "dolegliwosc"-pan Sztockinger tez mial "jazde na promilach".
  • ~pepe
    (2013-10-08 07:18)
    Pan Stockinger to niezła cicha woda ! Przygadał kocioł garnkowi i Nie będę krył ze nie lubię tego gościa
  • ~Robnad
    (2013-10-08 07:34)
    wystarczy przerobić "klinikę" na "żłobek", i będą się leczyć na zmianę, he, he.
  • ~vcx
    (2013-10-12 21:14)
    Co za bufon. Kotulanka i pani Bursztynowicz to najjaśniejsze punkty tego serialu.