Agnieszka Kotulanka zniknęła z planu zdjęciowego telenoweli jeszcze przed wakacjami. Nieoficjalne doniesienia mówią o tym, że aktorka zmaga się z chorobą alkoholową. Paweł Karpiński, scenarzysta "Klanu", w rozmowie z "Faktem" zdradził, że przez nieobecność aktorki, ekipa poniosła duże straty finansowe.

Reklama

To są ogromne koszty. Aktorka tak naprawdę zabrała nam miesiąc pracy. Nakręcone zdjęcia z nią i dotyczące jej wątku są do wyrzucenia. Te sceny poszły do kosza, a to oznacza duże straty finansowe. To nie są małe pieniądze - opłacono ekipę, aktorów, światła, makijaż itp.

Jednocześnie jednak, produkcja zaprzecza plotkom, jakoby Kotulanka została wyrzucona z serialu:

Postać Krystyny Lubicz zostanie wywieziona do USA na operację. Nie szukamy nowej aktorki - wątek zostanie na razie zawieszony. Odwiedzaliśmy panią Kotulankę w szpitalu i wszystko wskazuje na to, że jest na dobrej drodze do powrotu do zdrowia – powiedział Karpiński.

Pytanie tylko, jak długo producenci "Klanu" będą w stanie czekać na powrót Agnieszki Kotulanki do pracy.