MICHAŁ KARNOWSKI: Zmienił pan premier swój stosunek do internetu?
JAROSŁAW KACZYŃSKI: Ja do internetu miałem zawsze pozytywny stosunek.

Reklama

Do internautów?
W mojej sytuacji wystarczy jedno słowo gdzieś powiedziane w tekście i buduje się wokół niego teorię. Ale tak działają media, a nie internet. Jakby łapano za różne wypowiedzi na przykład Donalda Tuska, to też by można było różne rzeczy zrobić. Nigdy nie miałem nic przeciwko internetowi ani internautom.

>>> www.kaczor.pl

Jakie strony ogląda pan premier w internecie?
Najbardziej lubię "Salon 24". To jest dla mnie najciekawsze i często satysfakcjonujące. Kiedyś ktoś powiedział, że właściwie nie ma publicystów nawet tak zwanych prawicowych, którzy by mnie w pełni popierali. Natomiast jest wielu bardzo sprawnych, nie gorszych niż ci publicyści, a nawet lepszych blogerów, którzy mnie popierają.

Często też proszę, by dostarczono mi z internetu jakieś dane. Najczęściej są to dane ekonomiczne dotyczące porównania sytuacji w innych krajach i tak dalej.

Czasami robię też eksperymenty. W partii mam jednego człowieka niezwykle inteligentnego, znakomitego w komputerach, i czasem go proszę na przykład, żeby mi przedstawił różne warianty sytuacji geostrategicznej w Europie.




_________________________________
BLOGOSFERA W DZIENNIKU.PL:
>>> Ranking blogów politycznych Piotra Zaremby
>>> Ulubione blogi Michała Karnowskiego