Po 55 latach obecności na antenie, Wojciech Mann rozstał się z Trójką. Decyzja dziennikarza była podyktowana kadrowymi posunięciami stacji, a w szczególności zwolnieniem Anny Gacek, z którą prowadził program "W tonacji Trójki". Mann od razu zapowiedział, że nie chce tracić kontaktu ze swoimi słuchaczami, dlatego zamierza uruchomić kanał na YouTube oraz profile na Facebooku i Instagramie.

Reklama

Pierwszy post dziennikarza na Instagramie był podziękowaniem dla kolegów i słuchaczy Trójki.

Wczoraj zaś Mann opublikował post, w którym w charakterystyczny dla siebie sposób skomentował rzeczywistość:

Gdybym w tej chwili miał się odnieść do ogólnej sytuacji, jaka panuje, to musiałbym to zrobić skrótowo. A brzmiałoby to, powiedzmy sobie otwarcie tak, że w dup** to mam. Auf Wiedersehen.

Syn Wojciecha Manna w rozmowie z wirtualnemedia.pl zdradził, czego fani jego ojca mogą spodziewać się po jego internetowej aktywności:

Już teraz widzimy, że będziemy bardziej stawiali na rozwój facebookowego kanału, tam mamy większy odzew. Głównie chodzi o to, aby nie tracić kontaktu ze słuchaczami, ale także, żeby zbierać nowych, trzymać ich przy sobie i pielęgnować kontakty. Na wszystkich tych kanałach planujemy streamingi, wideoczaty i inne formy bezpośredniego kontaktu - wyjaśnił Marcin Mann